Zapytaliśmy o publiczne pieniądze. Zamiast konkretnych odpowiedzi na nasze pytania, Burmistrz ocenił naszą redakcję.
Nie pytaliśmy o opinię na nasz temat. Nie pytaliśmy, czy urząd chce z nami współpracować. Zapytaliśmy o sposób wydatkowania publicznych pieniędzy.
1 lipca 2026 roku skierowaliśmy do Burmistrza Miasta i Gminy Skoki wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Zawarliśmy w nim 10 konkretnych pytań dotyczących współpracy gminy z jednym z lokalnych mediów oraz wydatkowania środków publicznych na działania promocyjne.
Pytaliśmy między innymi:
- dlaczego urząd współpracuje głównie z jednym portalem,
- jakie były kryteria wyboru tego podmiotu,
- czy inne media mogły przedstawić swoją ofertę,
- jakie środki przeznaczono na tę współpracę,
- jakie umowy zostały zawarte,
- jaki był zakres świadczonych usług,
- czy prowadzono procedurę wyboru wykonawcy,
To były pytania dotyczące informacji publicznej.
Odpowiedź przyszła. Przeanalizowaliśmy ją.
Burmistrz odpowiedział na nasz wniosek 8 lipca.
Po dokładnym porównaniu treści naszego wniosku z otrzymanym pismem zauważyliśmy, że znaczna część odpowiedzi nie odnosi się bezpośrednio do zadanych pytań.
W piśmie Burmistrz opisuje między innymi politykę informacyjną urzędu oraz przedstawia ocenę działalności naszego portalu.
Wskazuje, że – jego zdaniem – portal Poznaj Wągrowiec nie wykazuje wystarczającego zainteresowania życiem Gminy Skoki. Jako przykład podaje brak relacji z tegorocznych Dni Miasta i Gminy Skoki oraz fakt, że nie korzystaliśmy z materiałów przygotowanych przez urząd.
Jednocześnie stwierdza, że urząd nie widzi zasadności inicjowania odpłatnej współpracy z naszym portalem.
Problem polega na tym, że… o to nie pytaliśmy.
O co pytaliśmy?
Nie pytaliśmy, dlaczego urząd nie chce współpracować z naszą redakcją.
Nie pytaliśmy również o ocenę naszej działalności.
Pytaliśmy o wydatkowanie publicznych pieniędzy.
Co nadal pozostaje bez odpowiedzi?
Po analizie odpowiedzi nie znaleźliśmy informacji dotyczących między innymi:
- wysokości środków przeznaczonych na współpracę,
- wykazu zawartych umów,
- kopii umów, o które wnioskowaliśmy,
- szczegółowego zakresu poszczególnych usług,
- informacji o procedurze wyboru wykonawcy.
Otrzymane pismo nie zawiera również dokumentów, o które wnioskowaliśmy.
Jeden przykład zamiast całego obrazu?
W odpowiedzi Burmistrz jako główny argument dotyczący naszej działalności wskazuje brak relacji z jednego wydarzenia – Dni Miasta i Gminy Skoki.
Jednocześnie nasz portal publikował informacje dotyczące Gminy Skoki, w tym dotyczące inwestycji drogowych, utrudnień w ruchu, zamknięć przejazdów kolejowych czy zdarzeń mających znaczenie dla mieszkańców.
W praktyce wiele samorządów, domów kultury, ośrodków kultury oraz organizatorów wydarzeń regularnie przesyła nam informacje prasowe z prośbą o ich publikację. Dzięki temu mieszkańcy mogą być na bieżąco informowani o lokalnych wydarzeniach.
Do naszej redakcji Gmina Skoki nie przesyłała takich materiałów.
To nie koniec sprawy
Naszym celem nie jest polemika z Burmistrzem.
Naszym celem jest uzyskanie odpowiedzi na pytania dotyczące wydatkowania środków publicznych.
Dlatego w najbliższym czasie rozważymy skierowanie kolejnego wniosku o udostępnienie informacji publicznej, tym razem dotyczącego konkretnych umów, dokumentów i rozliczeń związanych z realizacją usług promocyjnych.
Jeżeli otrzymamy nowe informacje lub dokumenty, opublikujemy je na naszym portalu.
Bo jawność wydatkowania publicznych pieniędzy nie jest przywilejem mediów. Jest prawem każdego mieszkańca.
Nie chcemy, aby ktokolwiek opierał się wyłącznie na naszej ocenie. Dlatego publikujemy pełną treść odpowiedzi Burmistrza. Zachęcamy do przeczytania dokumentu i samodzielnej oceny, czy zawiera odpowiedzi na pytania zadane we wniosku.

Miniatura: Użyte zdjęcia należą do Gminy Skoki

Share this content:




Opublikuj komentarz