Historia Przesiedleńców. Spotkanie i wernisaż wystawy w Wągrowcu
27 lutego odbyło się oficjalne otwarcie nowej wystawy „Wągrowczanie i Gorzowianie – 8 dekad wspólnej historii” w Miejskim Domu Kultury w Wągrowcu. Kolekcja ta ukazuje relacje między mieszkańcami obu miast po II wojnie światowej, pod kątem administracyjnym oraz budowy wspólnoty w celu przyzwyczajenia się do nowej rzeczywistości. Wernisaż poprzedzony był spotkaniem z dr. hab. Karoliną Ćwiek – Rogalską, prof. Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. Rozmowa opierała się na wydanej dwa lata temu książce – „Ziemie. Historie odzyskiwania i utraty”, która powstała z konkretnego powodu:
Moje pochodzenie jest dla mnie bardzo ważne. Jestem Wałczanką i jest to taki punkt wyjścia, żeby zainteresować się tym, co było wokół mnie, ale z pewnego dystansu. I mnie bardzo długo zastanawiało to, że my nie możemy ułożyć sobie takiego całego obrazu. Nie dysponujemy takimi wzorami opowieści na ten temat, jedynie są to takie cząstkowe historie, w których nie zgadzają się szczegóły i nie wszystko jest konkretne. Ja jestem z takiego nurtu, który chce wrócić do domu. To znaczy wszystko czego się nauczyłam, chcę wziąć jako taki dodatkowy bagaż i spróbować sobie odpowiedzieć na te pytania, które mnie dręczyły jako dziecko, jako młodą osobę.

W poszukiwaniu jutra
Książka dotyczy ziem odzyskanych oraz przesiedleń wśród Polaków. Jak się okazuje największą grupę przesiedleńców stanowiły osoby mieszkające na ziemiach dawnych, później było to centrum oraz repatrianci. Pisarka dzieli się z nami historią, jak ludzie reagowali na dylemat przeniesienia się w nieznane tereny.
Początkowo do miast i wsi wysyłano taką grupę zwiadowczą. Często w takiej praktyce rodzinnej wyglądało to w ten sposób, że jechał jeden członek rodziny, rozglądał się czy jest tam gdzie mieszkać, czy jest praca, czy to co mówią rzeczywiście pokrywa się z rzeczywistością. Później, po zamknięciu tej oficjalnej fali, ludzie nadal są w ruchu i Państwowy Urząd Repatriacyjny działa jeszcze do 1951 roku.
Kradzież zegarów i złoty pociąg
Z książki możemy dowiedzieć się, że osadnicy wybierając nowe miejsce zamieszkania, odkrywali wraz z nim wiele ciekawych przedmiotów na przykład obrazy muzealne. Niektórzy próbowali szukać skarbów pozostawionych przez Niemców, na przykład złota pozostawionego na Dolnym Śląsku w znanym Złotym Pociągu.
Ludzie szukali drogocennych przedmiotów w niezamieszkanych już domach. Niestety wielu z nich kończyło jedynie ze starymi ubraniami, bądź przeterminowanym mięsem. Jedna z historii opowiada o tym, że dwóch mężczyzn zbierało zegary. Przetrzymywali je w magazynie, gdzie grali w karty. Na pytanie po co, odpowiadali, że to próba zwrócenia czasu, zabranego przez Niemców podczas wojny.
Integracja z krajem
Pani Profesor podkreśla fakt, iż ludzie nie zostali pozostawieni na pastwę losu. Sprawami przesiedlonych zajmował się PUR (Państwowy Urząd Repatriacyjny) oraz Ministerstwo Ziem Odzyskanych. Organizowano transport, jedzenie oraz tworzono szpitale. Zaczęto również spolszczać nazwy miast i wsi.
Była to splątana sprawczość i próby władz, które nie chciały opierać się na jakiejś łasce danej z góry. Powstawało wtedy wiele pytań, ale najważniejsze to do kogo miały należeć ziemie odzyskane oraz jak miały teraz wyglądać granice Polski. Mowa była nawet o tym, że Szczecin trafi do czeskich rąk.
Wystawa poświęcona ziemiom odzyskanym, a w szczególności współdziałaniem Gorzowa oraz Wągrowca, które jest ważnym elementem obecnej rzeczywistości, będzie dostępna do 22 marca na parterze Miejskiego Domu Kultury w Wągrowcu.
Autor: Maja Włodarczyk
Share this content:




Opublikuj komentarz